poniedziałek, 26 marca 2012

2/3 sezonu albo więcej

Tradycyjnym zwyczajem w dzisiejszym odcinku podsumuję serię ostatnich 11 spotkań rozegranych przez poszczególne drużyny w NBA. Drużyny rozegrały, od 2 marca do 21 marca, po 44 spotkania (ostatnie dwie to Cleveland Cavaliers oraz Golden State Warriors) lub więcej spotkań  - 49 (Chicago Bulls). Wielkimi krokami zbliża się play-off. Każda z drużyn (ta, która ma choć jeszcze matematyczne szanse), chce wygrywać jak najwięcej meczy i awansować do najlepszej szesnastki w konferencji. Awans do play-off to pewnego rodzaju prestiż. Co prawda, z 15 drużyn w konferencji, awansuje ponad połowa (8), ale tylko ta ósemka ma szansę walki o najwyższy cel, jakim jest mistrzostwo NBA. Zdobycie mistrzostwa NBA - to już jest wielka rzecz. Generalnie na szczytach w obu konferencjach nic się nie zmieniło - prowadzą Chicago Bulls przed Miami Heat oraz Oklahoma City Thunder i San Antonio Spurs. Jednak w dolnych częściach tabel bądź na progu awansu do play-off trwa zażarta walka o każde zwycięstwo.
Zacznę od początku czyli od Konferencji Wschodniej. W poprzednim zestawieniu na pierwszym miejscu plasował się zespół Miami Heat z bilansem 26-7. Obecnie drużyna ta spadła na II miejsce (33-11) za Chicago Bulls, którzy mają stosunek zwycięstw i porażek 35-9. Byki, jako jedyna drużyna w lidze, nie przekroczyła i nie osiągnęła (czy raczej nie doznała) granicy 10 przegranych. Siłą tego zespołu jest kolektywizm, obopólne zastępowanie się zawodników oraz zgranie całego zespołu. Tworzą oni jakby "jeden organizm", który pozwala im wygrywać mecze, w których nie występują czołowi zawodnicy pierwszej piątki (Derrick Rose, Richard Hamilton czy Luol Deng). Rezerwowi doskonale ich zastępują i w tym tkwi ich siła i dążenie do wygranych. Podobna sytuacja w Chicago miała miejsce za czasów MJ-a i Scottiego Pippena, kiedy to liderzy mogli odpoczywać, a rezerwowi "ciągnęli grę" zespołu. Wtedy również wygrywali, jak chcieli, a rekordowy ich sezon 1995/1996 (72-10), był ukoronowaniem ich mocy i siły nad innymi drużynami. Nie twierdzę, że obecnie jest podobnie, ale wspólnych cech można się doszukiwać. Nie twierdzę także, że są murowanym faworytem rozgrywek (bo tak nie jest), ale ich wola zwyciężania, wola walki oraz radość z gry prorokuje dobre czasy dla chicagowskich byczków. Wracając do podsumowania, po małej "byczej" dygresji, drużyny te (Heat i Bulls) zamieniły się miejscami w konferencji. Na kolejnych miejscach w Konferencji Wschodniej plasują się : Orlando Magic (28-16), którzy odskoczyli Indianie Pacers (26-18), a na piątym-szóstym miejscu znajdują się dwie drużyny Philadelphia 76ers oraz Atlanta Hawks z bilansem 25-19. Siódma pozycja w obecnym zestawieniu przypadła Boston Celtics (23-21), a o ósme miejsce (dające awans do play-off) walczą dwa zespoły : New York Knicks oraz Milwaukee Bucks (20-24). Na dziesiątym miejscu w konferencji znajdują się zawodnicy Cleveland Cavaliers (17-27), ale raczej ich udział w fazie post season jest wykluczony. Na 11 miejscu sklasyfikowani są gracze Detroit Pistons (16-28), 12 miejsce okupują dwie drużyny : Toronto Raptors i New Jersey Nets z bilansem zwycięstw i porażek 15-29. Przedostatnie miejsce w Konferencji Wschodniej zajmują zawodnicy ze stolicy USA - Washington Wizards (10-34), a ostatnią - 15 pozycję - chyba na stałe w obecnym sezonie - zajmują koszykarze z Charlotte Bobcats (7-37). Na Wschodzie walka o play-off rozstrzygnie się zapewne pomiędzy dziewięcioma drużynami, a więc konkurencja generalnie nie jest duża. Trzeba jednak wziąć pod uwagę niespodzianki, które mogą jeszcze się zdarzyć, także do końca sezonu (a przynajmniej do rozegrania kolejnej tury 11 spotkań), nie jest wszystko tak bardzo jasne. Biorąc pod uwagę całokształt Konferencji Wschodniej NBA - raczej drużyny typowane do play-offów, w nich się znajdą. Wielkich zaskoczeń raczej nie będzie.
Dużo ciekawsza sytuacja ma się na Zachodzie NBA, gdzie w walce o fazę play-off, bierze udział większa liczba drużyn. Jak pisałem we wcześniejszych tekstach, poziom zespołów w zachodniej części NBA jest wyższy, aniżeli we wschodniej, to w chwili obecnej widać pewnego rodzaju wyrównywanie się także poziomu tych zespołów. Doskonale jest to widoczne po miejscach w tej konferencji, po bilansach poszczególnych drużyn. Także po kolei : I miejsce - lider od początku rozgrywek - drużyna Oklahoma City Thunder (33-11). Drugie miejsce (podobnie jak wcześniej) zajmują koszykarze San Antonio Spurs z bilansem 30-14. Dwa następne miejsca zajmują drużyny z Los Angeles. Lakers (28-16) awansowali na trzecią pozycję z piątej, a Clippers (26-18) zajmują czwartą pozycję nieznacznie spadając z trzeciej z poprzedniego zestawienia. W tym miejscu chciałem wspomnieć o typach, które miały miejsce przed tym sezonem. Otóż, drużyna Clippers była nawet typowana do wygrania całej Konferencji Zachodniej, po dużych wzmocnieniach przedsezonowych. Jednak teoria teorią, a życie życiem. Seria drobnych kontuzji w zespole oraz zerwanie ścięgna Achillesa przez podstawowego rozgrywającego (wykluczenie do końca sezonu Chaunceya Billupsa) spowodowała, że zespół ten obniżył swoje loty z typowań wyszły po prostu nici. Prawdą jest, że pozycja nr 4 (jeżeli utrzymaliby ją) znajduje się w górnej części tabeli, ale spodziewano się właśnie, że ten zespół będzie rewelacją rozgrywek. Sądzę, iż w przyszłym sezonie pokażą, na co ich stać, kiedy będą w pełni formy. Pierwszą piątkę na Zachodzie zamykają koszykarze Memphis Grizzlies (25-19), co jest małą niespodzianką na mocnym Zachodzie NBA. Szóste-siódme-ósme miejsce natomiast zajmują aż trzy drużyny i zamykają w ten sposób stawkę zespołów, które w tym momencie awansowałyby do następnej fazy sezonu, gdyby w chwili obecnej sezon zasadniczy zakończyłby się. Są to : Denver Nuggets (awans z siódmego), Houston Rockets (byli tam, gdzie są) oraz mistrzowie ligi Dallas Mavericks (spadek z trzeciego). Wszystkie te drużyny mają bilans 24-20 i zapewne walka o jak najwyższą pozycję przed play-off będzie nadal trwała. Pozycje 9-11 również zajmują trzy drużyny. Minnesota Timberwolves (awans z dziesiątego miejsca), Utah Jazz (awans z 11-go miejsca) i Phoenix Suns (awans z 12-go miejsca). Mają one bilans równy 22-22. Na szczególną uwagę zasługuje drużyna Phoenix Suns, gdyż w ostatnich 11 meczach wygrała aż 8 i ciągle zachowuje szanse na play-off. Końcowe pozycje na Zachodzie (ale także z szansami na awans do najlepszej ósemki) zajmują : Portland Trail Blazers (21-23, spadek z 9-go miejsca), Golden State Warriors (19-25, spadek z 12-go miejsca), Sacramento Kings (15-29, utrzymało swoje miejsce) i New Orleans Hornets (10-34, utrzymało swoją pozycję). Z tego grona drużyn największe szanse na awans mają koszykarze Portland, ale biorąc pod uwagę wyrównaną stawkę zespołów na Zachodzie, jeszcze wszystko jest możliwe. Słowo komentarza dotyczące walki o play-off, przytoczę za charytatywnym guru polskiej sceny celebryckiej : "Oj, będzie się działo..."

Poniżej przedstawiam zbiorczą tabelę po rozegranych 44 meczach :


KONFERENCJA WSCHODNIA
Drużyna Zwycięstwa Porażki Miejsce w konferencji
ATLANTIC DIVISION      
Philadelphia 76ers        25     19                 5
Boston Celtics        23     21                 7
New York Knicks        20     24                 9
Toronto Raptors        15     29               13
New Jersey Nets        15     29               13
SOUTHEAST DIVISION      
Miami Heat        33     11                 2
Orlando Magic        28     16                 3
Atlanta Hawks        25     19                 5
Washington Wizards        10     34               14
Charlotte Bobcats          7     37               15
CENTRAL DIVISION      
Chicago Bulls        35       9                 1
Indiana Pacers        26     18                 4
Milwaukee Bucks        20     24                 9
Cleveland Cavaliers        17     27               10
Detroit Pistons        16     28               11
       
KONFERENCJA ZACHODNIA
Drużyna Zwycięstwa Porażki Miejsce w konferencji
NORTHWEST DIVISION      
Oklahoma City Thunder        33     11                 1
Denver Nuggets        24     20                 6
Minnesota Timberwolves        22     22                 9
Utah Jazz        22     22                 9
Portland Trail Blazers        21     23               12
SOUTHWEST DIVISION      
San Antonio Spurs        30     14                 2
Memphis Grizzlies        25     19                 5
Dallas Mavericks        24     20                 6
Houston Rockets        24     20                 6
New Orleans Hornets        10     34               15
PACIFIC DIVISION      
Los Angeles Lakers        28     16                 3
Los Angeles Clippers        26     18                 4 
Phoenix Suns        22     22                 9
Golden State Warriors        19     25               13
Sacramento Kings        15     29               14

Kolejne dywagacje przyjdą...

niedziela, 4 marca 2012

Połowinki czyli połowa sezonu

Nadszedł czas, aby podsumować ważny etap sezonu czyli połowę rozgrywek ligi koszykarskiej NBA zza oceanu. Drużyny, do 2 marca włącznie, rozegrały po 33 spotkania (lub więcej). Normalnie połowa sezonu przypada po 41 meczach, ale ze względu na lokaut w NBA i opóźnienie rozgrywek, chwila ta przypada na początek marca, a nie jak zwykle na koniec stycznia. Tego dnia granicę 33 meczy osiągnęła drużyna Golden State Warriors, ale najwięcej meczy rozegrał zespół Chicago Bulls - 38. Generalnie dosyć dziwnie jest ułożony jest ten terminarz rozgrywek, bo zdarzają się przecież sytuacje, w których jedna drużyna rozgrywa mecze trzy dni z rzędu, są serie czterech meczy w ciągu pięciu dni oraz serie, w których zespoły rozgrywają w ciągu sześciu dni po pięć meczy. Zaistniały stan rzeczy powoduje większe zmęczenie zawodników poszczególnych drużyn, co pośrednio (a nawet bezpośrednio) ma wpływ na wyniki meczów. Oczywiście, jest to dobry rozkład dla kibiców, ze względu na nieprzewidywalność meczy, gdyż "żelazny" faworyt (zmęczony serią kilku meczy) może przegrać z kretesem z outsiderem. Mecze mogą być, aczkolwiek nie muszą, być bardziej zacięte, a tym samym bardziej emocjonujące. Na obecnym etapie rozgrywek, gdzie toczy się ostra walka o wejście do play-offów, ma to kolosalne znaczenie. Sam terminarz powoduje, iż naprawdę mocne zespoły nie będą grały "na pół gwizdka", tylko w każdym spotkaniu będą grały na 100 % swoich możliwości. W obecnym sezonie, skróconym, nie ma miejsca na taktykę przegrywania, odpuszczania meczów (nawet pojedynczych). Odpuszczenie czy zgoda trenera na odpoczynek dla najlepszych graczy zespołu może się "odbić czkawką", gdyż jeden mecz zagramy na luzie, a w następnym (czego nikomu nie życzę) dopadnie kontuzja kluczowego gracza. Będzie miało to wpływ na przebieg kolejnych gier, a jeżeli zabraknie tego jednego, jedynego zwycięstwa, aby być w tabeli wyżej od konkurentów, to wtedy taktyka przegrywania na życzenie weźmie w łeb. Piszę o takich sytuacjach, gdyż w ostatnim czasie, a konkretnie w meczu Portland - San Antonio, miała miejsce taka sytuacja. Trener gości, Gregg Popovich, odpuścił całkowicie mecz w Portland, który zakończył się klęską zespołu z San Antonio (137:97). Moim zdaniem jest to nie fair względem kibiców i fanów koszykówki, gdyż nie ma nic wspólnego z uczciwą rywalizacją i wypacza wynik. Jeszcze na koniec wspomnę te j mojej dygresji, iż ten "odpuszczony" mecz z Portland był jedynym meczem w serii ostatnich 11, gdzie drużyna z San Antonio przegrała. Mieli wielką szansę, aby zapisać w annałach NBA kolejną serię zwycięstw, ale niestety... Rozumiem tę sytuację z jednego powodu : oszczędzanie graczy przed play-off, aby w nich uzyskać jak najlepszy wynik, ale trzeba stwierdzić obiektywnie, że drużyna z San Antonio nie musi robić takich rzeczy, gdyż ma mocny skład i zapewne w play-offach sobie poradzi.


W ostatniej serii spotkań na Wschodzie NBA najlepszą drużyną została ekipa Miami Heat (26-7) na rzecz Chicago Bulls (25-8). Zamieniły się te drużyny miejscami, ale różnica między nimi jest niewielka (jeden mecz). Na trzecie miejsce awansowali zawodnicy Orlando Magic (z piątego, 21-12), którzy ex aequo zajmuję tę pozycję z ekipą Indiana Pacers (spadek z drugiego). Spadek z drugiego miejsca na piąte Wschodu zanotowała drużyna Philadelphia 76ers (20-13). Spadku (z drugiego miejsca) na szóste miejsce nie uniknął zespół Atlanta Hawks (19-14). Razem siódmą pozycję zajmują drużyny Boston Celtics (spadek z szóstego) i New York Knicks (awans z dziewiątego). Obie te ekipy legitymują się bilansem 16-17. Również dziewiątą pozycję okupują dwie drużyny : Cleveland Cavaliers i Milwaukee Bucks - mają bilans 13-20, ale zachowały jeszcze szansę na awans do następnej fazy rozgrywek. W dolnej części tabeli na Wschodzie pozostały drużyny raczej bez większych szans na dobry rezultat po sezonie zasadniczym. Detroit Pistons (11-22, 11 miejsce), Toronto Raptors (10-23, 12 pozycja), New Jersey Nets (9-24, 13 miejsce), Washington Wizards (7-26, 14 pozycja) oraz Charlotte Bobcats (4-29, 15 miejsce). Pewną ciekawostką (in minus) jest postawa tej ostatniej wymienionej drużyny. Otóż, w ostatniej serii 11 meczy, wygrała tylko raz z Toronto na wyjeździe (91:98) i raczej swojej pozycji na koniec sezonu nie poprawi. Uważam, że mają wielki problem z atakiem, gdyż zdobyli (do chwili rozegrania 33 spotkań) jako jedyna ekipa w NBA poniżej 2900 punktów (2862). Słabszego ataku w NBA nie ma.

Na Zachodzie NBA rywalizacja o play-off trwa w najlepsze. Trochę zmian na poszczególnych pozycjach (oprócz pierwszej) dokonało się i ta rywalizacja nabiera coraz wyraźniejszych rumieńców. Pierwsze miejsce (tak jak od początku sezonu) zajmują Oklahoma City Thunder (26-7). Posiadają bilans identyczny jak najlepsza drużyna Wschodu (Miami Heat) i te dwie ekipy przewodzą także w NBA. Drugie miejsce zajmują gracze San Antonio Spurs (23-10), którzy awansowali z pozycji piątej z poprzedniego zestawienia. Na trzecie miejsce awansowali koszykarze Dallas Mavericks (awans z czwartej pozycji) oraz Los Angeles Clippers (spadek z drugiej). Mają bilans 21-12. Piąte miejsce na Zachodzie, tak jak poprzednio zajmują gracze Los Angeles Lakers (20-13). Spory awans (o trzy pozycje) zanotowali koszykarze Houston Rockets, którzy po 33 meczach posiadają bilans 19-14 i mają szósty wynik na Zachodzie. Natomiast dość duży spadek w klasyfikacji zanotowali zawodnicy Denver Nuggets. Po 22 spotkaniach mieli drugi wynik na Zachodzie, a po 33 spadli na pozycję numer 7. Jest to wynik osłabienia zespołu z powodu kontuzji w ekipie (Gallinari, Nene, Mozgov). Gallinari (atak), Nene i Mozgov (obrona) osłabili te dwie formacje tak skutecznie, iż drużyna ta posiada bilans tylko 18-15, a w ostatnich 11 meczach zdołali wygrać tylko trzy mecze. Na równi z Denver plasują się koszykarze Memphis Grizzlies, którzy odnotowali awans z dziewiątej pozycji na siódmą, która gwarantuje im grę w play-off. Spory spadek (o cztery pozycje) był udziałem zespołu Portland Trail Blazers (17-16), którzy grają w kratkę. Raz wygrana z mocną ekipą, raz przegrana ze słabeuszem. Nie mają (lub tracą) stabilizację meczową i obecnie zajmują pozycję numer 9. O jedną pozycję awansowała drużyna Minnesoty Timberwolves (16-17) i lokuje się, po 33 meczach na miejscu 10. Na ostatnich pozycjach Zachodu NBA znajdują się drużyny : Utah Jazz (15-18, miejsce 11), Golden State Warriors i Phoenix Suns (14-19, miejsce 12), Sacramento Kings (11-22, miejsce 14) i New Orleans Hornets (8-25, 15 pozycja). Ciekawostką jest fakt, iż zespoły z dolnych obszarów tabeli Zachodu (Golden State, Phoenix, Sacramento, New Orelans) zachowały swoje miejsce w tabeli - poprzednio po 22 meczach zajmowały także takie same. Jedyną większą zmianą na Zachodzie jest duży spadek drużyny Utah Jazz, która zajmowała wcześniej miejsce numer 5, a po kolejnych jedenastu meczach spadła na miejsce poza play-off.

W podsumowaniu pragnę podkreślić, iż na Wschodzie NBA o awans do play-off walczy dziesięć zespołów, a Zachód posiada zespołów walczących nawet 13. Z jednym zastrzeżeniem, że w sezonie liczącym 66 meczy, na Wschodzie wystarczy zapewne wygrać 33 mecze (50%), a na Zachodzie NBA do awansu do play-off będzie potrzeba wygrać tych meczy ok. 40 czyli 60%. Wynika to za faktu, że Zachód przyciąga i skupia w ostatnich latach najlepszych graczy, a tym samym poziom zespołów Zachodu wyrównuje się szybciej aniżeli Wschodu. Może również zaistnieć sytuacja, iż jakiś z zespołów "wystrzeli" w drugiej połówce sezonu i uzyska awans, ale to mało prawdopodobne i raczej układ tabeli nie będzie potrzebował wielkich korekt.

Na koniec chcę jeszcze wspomnieć o rozegranych dogrywkach w połowie sezonu. Następna okazja będzie dopiero po zakończeniu sezonu regularnego, gdyż ciężko jest wyliczyć ich realną liczbę przy nierównym bilansie meczy poszczególnych zespołów. Jedna drużyna rozegra do danego dnia większą ilość meczy, a druga mniejszą. Ciężko jest przyjąć jakąś datę, gdyż w każdym dniu ilość meczy rozegranych przez poszczególne zespoły jest inna. W połowie sezonu jest to możliwe. Rozegrano w NBA 34 dogrywki (w tym 3 mecze zakończyły się podwójnymi dogrywkami, 1 mecz zakończył się trzema dogrywkami). Spośród tych 29 meczy z dogrywkami 15 meczy zakończyło się zwycięstwem przyjezdnych, a pozostałe mecze wygrywali gospodarze. Mecze u siebie (z jedną dogrywką) 13 razy wygrywali gospodarze, 12 razy przyjezdni. Mecze z dwiema dogrywkami (3 mecze) 2 razy wygrywali goście, a jeden "padł łupem" gospodarzy (Dallas). Ten jedyny mecz z trzema dogrywkami wygrał zespół przyjezdny (Miami Heat). Ciekawe, nieprawdaż?


Tradycyjnie na koniec przedstawiam tabelę NBA (po 33 rozegranych meczach) :


KONFERENCJA WSCHODNIA
Drużyna Zwycięstwa Porażki Miejsce w konferencji
ATLANTIC DIVISION
Philadelphia 76ers        20     13                5
Boston Celtics        16     17                7
New York Knicks        16     17                7
Toronto Raptors        10     23              12
New Jersey Nets          9     24              13
SOUTHEAST DIVISION
Miami Heat        26       7                1
Orlando Magic        21     12                3
Atlanta Hawks        19     14                6
Washington Wizards          7     26              14
Charlotte Bobcats          4     29              15
CENTRAL DIVISION
Chicago Bulls        25       8                2
Indiana Pacers        21     12                3
Milwaukee Bucks        13     20                9
Cleveland Cavaliers        13     20                9
Detroit Pistons        11     22              11
KONFERENCJA ZACHODNIA
Drużyna Zwycięstwa Porażki Miejsce w konferencji
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma City Thunder        26        7                 1
Denver Nuggets        18      15                 7
Portland Trail Blazers        17      16                 9
Minnesota Timberwolves        16      17               10
Utah Jazz        15      18               11
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio Spurs        23      10                 2
Dallas Mavericks        21      12                 3
Houston Rockets        19      14                 6
Memphis Grizzlies        18      15                 7
New Orleans Hornets          8      25               15
PACIFIC DIVISION
Los Angeles Clippers        21      12                 3
Los Angeles Lakers        20      13                 5
Phoenix Suns        14      19               12
Golden State Warriors        14      19               12
Sacramento Kings        11      22               14

Kolejne kilka słów do przemyśleń zapowiadam...