niedziela, 4 marca 2012

Połowinki czyli połowa sezonu

Nadszedł czas, aby podsumować ważny etap sezonu czyli połowę rozgrywek ligi koszykarskiej NBA zza oceanu. Drużyny, do 2 marca włącznie, rozegrały po 33 spotkania (lub więcej). Normalnie połowa sezonu przypada po 41 meczach, ale ze względu na lokaut w NBA i opóźnienie rozgrywek, chwila ta przypada na początek marca, a nie jak zwykle na koniec stycznia. Tego dnia granicę 33 meczy osiągnęła drużyna Golden State Warriors, ale najwięcej meczy rozegrał zespół Chicago Bulls - 38. Generalnie dosyć dziwnie jest ułożony jest ten terminarz rozgrywek, bo zdarzają się przecież sytuacje, w których jedna drużyna rozgrywa mecze trzy dni z rzędu, są serie czterech meczy w ciągu pięciu dni oraz serie, w których zespoły rozgrywają w ciągu sześciu dni po pięć meczy. Zaistniały stan rzeczy powoduje większe zmęczenie zawodników poszczególnych drużyn, co pośrednio (a nawet bezpośrednio) ma wpływ na wyniki meczów. Oczywiście, jest to dobry rozkład dla kibiców, ze względu na nieprzewidywalność meczy, gdyż "żelazny" faworyt (zmęczony serią kilku meczy) może przegrać z kretesem z outsiderem. Mecze mogą być, aczkolwiek nie muszą, być bardziej zacięte, a tym samym bardziej emocjonujące. Na obecnym etapie rozgrywek, gdzie toczy się ostra walka o wejście do play-offów, ma to kolosalne znaczenie. Sam terminarz powoduje, iż naprawdę mocne zespoły nie będą grały "na pół gwizdka", tylko w każdym spotkaniu będą grały na 100 % swoich możliwości. W obecnym sezonie, skróconym, nie ma miejsca na taktykę przegrywania, odpuszczania meczów (nawet pojedynczych). Odpuszczenie czy zgoda trenera na odpoczynek dla najlepszych graczy zespołu może się "odbić czkawką", gdyż jeden mecz zagramy na luzie, a w następnym (czego nikomu nie życzę) dopadnie kontuzja kluczowego gracza. Będzie miało to wpływ na przebieg kolejnych gier, a jeżeli zabraknie tego jednego, jedynego zwycięstwa, aby być w tabeli wyżej od konkurentów, to wtedy taktyka przegrywania na życzenie weźmie w łeb. Piszę o takich sytuacjach, gdyż w ostatnim czasie, a konkretnie w meczu Portland - San Antonio, miała miejsce taka sytuacja. Trener gości, Gregg Popovich, odpuścił całkowicie mecz w Portland, który zakończył się klęską zespołu z San Antonio (137:97). Moim zdaniem jest to nie fair względem kibiców i fanów koszykówki, gdyż nie ma nic wspólnego z uczciwą rywalizacją i wypacza wynik. Jeszcze na koniec wspomnę te j mojej dygresji, iż ten "odpuszczony" mecz z Portland był jedynym meczem w serii ostatnich 11, gdzie drużyna z San Antonio przegrała. Mieli wielką szansę, aby zapisać w annałach NBA kolejną serię zwycięstw, ale niestety... Rozumiem tę sytuację z jednego powodu : oszczędzanie graczy przed play-off, aby w nich uzyskać jak najlepszy wynik, ale trzeba stwierdzić obiektywnie, że drużyna z San Antonio nie musi robić takich rzeczy, gdyż ma mocny skład i zapewne w play-offach sobie poradzi.


W ostatniej serii spotkań na Wschodzie NBA najlepszą drużyną została ekipa Miami Heat (26-7) na rzecz Chicago Bulls (25-8). Zamieniły się te drużyny miejscami, ale różnica między nimi jest niewielka (jeden mecz). Na trzecie miejsce awansowali zawodnicy Orlando Magic (z piątego, 21-12), którzy ex aequo zajmuję tę pozycję z ekipą Indiana Pacers (spadek z drugiego). Spadek z drugiego miejsca na piąte Wschodu zanotowała drużyna Philadelphia 76ers (20-13). Spadku (z drugiego miejsca) na szóste miejsce nie uniknął zespół Atlanta Hawks (19-14). Razem siódmą pozycję zajmują drużyny Boston Celtics (spadek z szóstego) i New York Knicks (awans z dziewiątego). Obie te ekipy legitymują się bilansem 16-17. Również dziewiątą pozycję okupują dwie drużyny : Cleveland Cavaliers i Milwaukee Bucks - mają bilans 13-20, ale zachowały jeszcze szansę na awans do następnej fazy rozgrywek. W dolnej części tabeli na Wschodzie pozostały drużyny raczej bez większych szans na dobry rezultat po sezonie zasadniczym. Detroit Pistons (11-22, 11 miejsce), Toronto Raptors (10-23, 12 pozycja), New Jersey Nets (9-24, 13 miejsce), Washington Wizards (7-26, 14 pozycja) oraz Charlotte Bobcats (4-29, 15 miejsce). Pewną ciekawostką (in minus) jest postawa tej ostatniej wymienionej drużyny. Otóż, w ostatniej serii 11 meczy, wygrała tylko raz z Toronto na wyjeździe (91:98) i raczej swojej pozycji na koniec sezonu nie poprawi. Uważam, że mają wielki problem z atakiem, gdyż zdobyli (do chwili rozegrania 33 spotkań) jako jedyna ekipa w NBA poniżej 2900 punktów (2862). Słabszego ataku w NBA nie ma.

Na Zachodzie NBA rywalizacja o play-off trwa w najlepsze. Trochę zmian na poszczególnych pozycjach (oprócz pierwszej) dokonało się i ta rywalizacja nabiera coraz wyraźniejszych rumieńców. Pierwsze miejsce (tak jak od początku sezonu) zajmują Oklahoma City Thunder (26-7). Posiadają bilans identyczny jak najlepsza drużyna Wschodu (Miami Heat) i te dwie ekipy przewodzą także w NBA. Drugie miejsce zajmują gracze San Antonio Spurs (23-10), którzy awansowali z pozycji piątej z poprzedniego zestawienia. Na trzecie miejsce awansowali koszykarze Dallas Mavericks (awans z czwartej pozycji) oraz Los Angeles Clippers (spadek z drugiej). Mają bilans 21-12. Piąte miejsce na Zachodzie, tak jak poprzednio zajmują gracze Los Angeles Lakers (20-13). Spory awans (o trzy pozycje) zanotowali koszykarze Houston Rockets, którzy po 33 meczach posiadają bilans 19-14 i mają szósty wynik na Zachodzie. Natomiast dość duży spadek w klasyfikacji zanotowali zawodnicy Denver Nuggets. Po 22 spotkaniach mieli drugi wynik na Zachodzie, a po 33 spadli na pozycję numer 7. Jest to wynik osłabienia zespołu z powodu kontuzji w ekipie (Gallinari, Nene, Mozgov). Gallinari (atak), Nene i Mozgov (obrona) osłabili te dwie formacje tak skutecznie, iż drużyna ta posiada bilans tylko 18-15, a w ostatnich 11 meczach zdołali wygrać tylko trzy mecze. Na równi z Denver plasują się koszykarze Memphis Grizzlies, którzy odnotowali awans z dziewiątej pozycji na siódmą, która gwarantuje im grę w play-off. Spory spadek (o cztery pozycje) był udziałem zespołu Portland Trail Blazers (17-16), którzy grają w kratkę. Raz wygrana z mocną ekipą, raz przegrana ze słabeuszem. Nie mają (lub tracą) stabilizację meczową i obecnie zajmują pozycję numer 9. O jedną pozycję awansowała drużyna Minnesoty Timberwolves (16-17) i lokuje się, po 33 meczach na miejscu 10. Na ostatnich pozycjach Zachodu NBA znajdują się drużyny : Utah Jazz (15-18, miejsce 11), Golden State Warriors i Phoenix Suns (14-19, miejsce 12), Sacramento Kings (11-22, miejsce 14) i New Orleans Hornets (8-25, 15 pozycja). Ciekawostką jest fakt, iż zespoły z dolnych obszarów tabeli Zachodu (Golden State, Phoenix, Sacramento, New Orelans) zachowały swoje miejsce w tabeli - poprzednio po 22 meczach zajmowały także takie same. Jedyną większą zmianą na Zachodzie jest duży spadek drużyny Utah Jazz, która zajmowała wcześniej miejsce numer 5, a po kolejnych jedenastu meczach spadła na miejsce poza play-off.

W podsumowaniu pragnę podkreślić, iż na Wschodzie NBA o awans do play-off walczy dziesięć zespołów, a Zachód posiada zespołów walczących nawet 13. Z jednym zastrzeżeniem, że w sezonie liczącym 66 meczy, na Wschodzie wystarczy zapewne wygrać 33 mecze (50%), a na Zachodzie NBA do awansu do play-off będzie potrzeba wygrać tych meczy ok. 40 czyli 60%. Wynika to za faktu, że Zachód przyciąga i skupia w ostatnich latach najlepszych graczy, a tym samym poziom zespołów Zachodu wyrównuje się szybciej aniżeli Wschodu. Może również zaistnieć sytuacja, iż jakiś z zespołów "wystrzeli" w drugiej połówce sezonu i uzyska awans, ale to mało prawdopodobne i raczej układ tabeli nie będzie potrzebował wielkich korekt.

Na koniec chcę jeszcze wspomnieć o rozegranych dogrywkach w połowie sezonu. Następna okazja będzie dopiero po zakończeniu sezonu regularnego, gdyż ciężko jest wyliczyć ich realną liczbę przy nierównym bilansie meczy poszczególnych zespołów. Jedna drużyna rozegra do danego dnia większą ilość meczy, a druga mniejszą. Ciężko jest przyjąć jakąś datę, gdyż w każdym dniu ilość meczy rozegranych przez poszczególne zespoły jest inna. W połowie sezonu jest to możliwe. Rozegrano w NBA 34 dogrywki (w tym 3 mecze zakończyły się podwójnymi dogrywkami, 1 mecz zakończył się trzema dogrywkami). Spośród tych 29 meczy z dogrywkami 15 meczy zakończyło się zwycięstwem przyjezdnych, a pozostałe mecze wygrywali gospodarze. Mecze u siebie (z jedną dogrywką) 13 razy wygrywali gospodarze, 12 razy przyjezdni. Mecze z dwiema dogrywkami (3 mecze) 2 razy wygrywali goście, a jeden "padł łupem" gospodarzy (Dallas). Ten jedyny mecz z trzema dogrywkami wygrał zespół przyjezdny (Miami Heat). Ciekawe, nieprawdaż?


Tradycyjnie na koniec przedstawiam tabelę NBA (po 33 rozegranych meczach) :


KONFERENCJA WSCHODNIA
Drużyna Zwycięstwa Porażki Miejsce w konferencji
ATLANTIC DIVISION
Philadelphia 76ers        20     13                5
Boston Celtics        16     17                7
New York Knicks        16     17                7
Toronto Raptors        10     23              12
New Jersey Nets          9     24              13
SOUTHEAST DIVISION
Miami Heat        26       7                1
Orlando Magic        21     12                3
Atlanta Hawks        19     14                6
Washington Wizards          7     26              14
Charlotte Bobcats          4     29              15
CENTRAL DIVISION
Chicago Bulls        25       8                2
Indiana Pacers        21     12                3
Milwaukee Bucks        13     20                9
Cleveland Cavaliers        13     20                9
Detroit Pistons        11     22              11
KONFERENCJA ZACHODNIA
Drużyna Zwycięstwa Porażki Miejsce w konferencji
NORTHWEST DIVISION
Oklahoma City Thunder        26        7                 1
Denver Nuggets        18      15                 7
Portland Trail Blazers        17      16                 9
Minnesota Timberwolves        16      17               10
Utah Jazz        15      18               11
SOUTHWEST DIVISION
San Antonio Spurs        23      10                 2
Dallas Mavericks        21      12                 3
Houston Rockets        19      14                 6
Memphis Grizzlies        18      15                 7
New Orleans Hornets          8      25               15
PACIFIC DIVISION
Los Angeles Clippers        21      12                 3
Los Angeles Lakers        20      13                 5
Phoenix Suns        14      19               12
Golden State Warriors        14      19               12
Sacramento Kings        11      22               14

Kolejne kilka słów do przemyśleń zapowiadam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz