W końcu, po ciężkich walkach o przetrwanie (lokaut), ciężkiej walce na parkiecie (mecze) dobiegł końca sezon zasadniczy NBA A.D. 2011/2012. Podsumowując bieżący sezon, jakichś wielkich zaskoczeń nie było. Wielkich niespodzianek również nie. Te zespoły, które miały wygrywać, wygrywały. Niespodzianki wynikały raczej z trudności sezonu (częste rozgrywanie meczów), aniżeli z formy poszczególnych zespołów. Niespodziankami nazwałbym tylko mecze przegrane potentatów np. Oklahoma, Chicago, Miami ze słabeuszami ligi. Te ich przegrane wynikały z terminarza rozgrywek, który w kończącym się sezonie był bardzo napięty. Wracam więc do podsumowań.
W Konferencji Wschodniej, podobnie jak rok temu, prym wiodły Chicago Bulls (50-16 i I miejsce w lidze) oraz Miami Heat (46-20, II miejsce w konferencji). Oba te zespoły spotkały się w finale konferencji w roku ubiegłym i podejrzewam, iż w tym sezonie sytuacja się powtórzy. Inny scenariusz na play-offy byłby niespodzianką. Trzecie miejsce na Wschodzie uzyskała drużyna Indiana Pacers (42-24), notując wielki postęp, w porównaniu z poprzednim sezonem. Wtedy miała ostatni numer (8) na play-offy, teraz 3. Czwartą drużyną Wschodu (pod względem liczby zwycięstw i porażek) została drużyna Atlanta Hawks z bilansem 40-26. W play-offach rozstawiona została z numerem 5, gdyż pomimo gorszego bilansu Boston Celtics (39-27), Boston (jako zwycięzca dywizji) nie może być niżej rozstawionym zespołem od innego. Tym samym, zwycięzca dywizji, musi mieć przewagę własnego parkietu, przynajmniej w I rundzie play-off. Z tego też powodu Celtowie zostali rozstawieni z numerem 4, ale w grze bezpośredniej, Atlanta będzie miała przewagę własnego boiska. Numer 6 to Orlando Magic (37-29), jednak bez Dwighta Howarda, w play-offach nie wierzę w wielkie sukcesy tej drużyny. Indiana Pacers powinna raczej poradzić sobie z Magikami. Siódmą pozycję na Wschodzie zajęła drużyna New York Knicks (36-30), a w play-off zmierzy się z Miami Heat. Ciekawa będzie to rywalizacja, aczkolwiek Miami powinno mieć przewagę. Jeżeli wygra Nowy Jork, wielkiej niespodzianki nie będzie. Uważam, że Nowy Jork stać na utarcie nosa Dwayne'owi Wade'owi, Chrisowi Boshowi i LeBronowi Jamesowi. Ósmą pozycję (kwalifikująca się do play-off) zajęła drużyna Philadelphii 76ers (35-31). Zmierzą się z najlepszym zespołem ligi, Chicago Bulls. Wynik tej rywalizacji jest bardzo łatwy do przewidzenia, ale były trener Chicago (Doug Collins), może wykrzesać ze swoich zawodników trochę siły i spróbować wygrać chociażby jeden mecz. Na miejscu dziewiątym w konferencji uplasowali się zawodnicy Milwaukee Bucks (31-15), którzy do samego końca sezonu regularnego rywalizowali z Philadelphią oraz Nowym Jorkiem o awans. 10 pozycję zajęli gracze Detroit Pistons (25-41), 11-stą Toronto Raptors (23-43), 12-stą New Jersey Nets (22-44), 13-stą Cleveland Cavaliers (21-45) oraz 14-stą Washington Wizards (20-46). Drużyny te z miejsc 10-14 nie były przed sezonem typowane do awansu na rozgrywki o mistrzostwo i tak właśnie się stało. Ostatnią drużyną Konferencji Wschodniej została drużyna Charlotte Bobcats (7-59), która pobiła niechlubny rekord w procencie wygranych i przegranych meczy. Ostatnie 23 spotkania przegrali. "23" - to przecież numer na koszulce, z którym grał w Chicago Bulls Michael Jordan i, jak podkreślali wszyscy eksperci, Jordan był największym z koszykarzy, ale jako zarządzający klubem współwłaściciel, nie jest już mistrzem nad mistrzami. Przykro było śledzić kolejne przegrane tego zespołu, ale miejmy nadzieję, że przy dobrych wyborach w drafcie oraz dobrych transferach w przyszłości, klub ten podniesie się z nizin. Jordan zapewne życzyłby sobie zostać mistrzem po raz kolejny, ale już w innej roli.
W Konferencji Zachodniej także wielkich niespodzianek nie było, może poza jedną. Tą niespodzianką była postawa zespołu z Los Angeles - Clippers. Przed sezonem dokonano kilku znaczących transferów i na efekty nie trzeba było długo czekać. Drużyna z nizin NBA, w ciągu jednego roku, została potentatem i pretendentem w walce o mistrza NBA. Zacznijmy więc od początku. I miejsce, podobnie jak przed rokiem, zdobyła drużyna San Antonio Spurs (50-16). Najlepszy bilans uzyskała w końcówce sezonu, przy słabszej postawie Oklahomy City Thunder (47-19). Oklahoma prowadziła na Zachodzie przez cały sezon i dopiero ostatnie mecze zadecydowały o tym, że uzyskała drugie miejsce w play-off. Na Zachodzie NBA III miejsce po sezonie zasadniczym zdobyli koszykarze Los Angeles Lakers (41-25). Ich sukcesem może być fakt, iż wygrali rywalizację z lokalnym rywalem LA Clippers. Czwartą pozycję przed play-off zanotowali gracze Memphis Grizzlies (41-25) i właśnie oni zmierzą się z Clippers w I rundzie play-off, którzy mieli bilans 40-26. LA Lakers zmierzą się natomiast z szóstą drużyną po sezonie regularnym - Denver Nuggets (38-28), a wynik tej rywalizacji wcale nie musi przechylić się na korzyść drużyny z Miasta Aniołów. Największy spadek formy w tym sezonie zanotowali koszykarze mistrza NBA - Dallas Mavericks (36-30). Grają, co prawda, w play-offach, ale obrona tytułu nie będzie łatwa. Będzie to droga przez mękę, gdyż w I rundzie napotykają Oklahomę City Thunder. Oklahoma, jako młoda drużyna, nastawiona na bieganie i szybki atak, może spowodować, iż Dallas pozostaną drużyną tylko jednego sezonu mistrzowskiego. Ósmą pozycję, gwarantującą udział w play-off, zajęli Utah Jazz (36-30). Z tą właśnie ekipą, do samego końca, walczyła o awans drużyna Phoenix Suns (33-33, 10 miejsce na Zachodzie), ale zwycięsko z tej rywalizacji wyszli Jazzmani. Dziewiątą pozycją musieli zadowolić się koszykarze Houston Rockets (34-32), którzy na samym finiszu wyprzedzili właśnie Słońca. Jedenaste miejsce na Zachodzie zajęli Portland Trail Blazers (28-38), 12-stą lokatę zajęli gracze Minnesota Timberwolves (26-40). Trochę pechowo ułożył im się ten sezon, gdyż pozyskali rozgrywającego wysokiej klasy w osobie Ricky'ego Rubio, ale w sezonie stracili go na skutek kontuzji. Zapewne z Rubio Minnesota awansowałaby do play-off, a tak muszą na ten moment poczekać do przyszłego sezonu. Miejsca 13-15 na Zachodzie dzieli tylko dwa mecze różnicy. Najwyższą z nich uzyskała ekipa Golden State Warriors (23-43), "oczko" niżej uplasowali się Sacramento Kings (22-44), a ostatnią drużyną Zachodu została ekipa New Orleans Hornets (21-45), która na początku sezonu była zarządzana przez NBA, ale w trakcie minionych rozgrywek znalazła właściciela, który wykupił drużynę od Davida Sterna, komisarza NBA. Właśnie pod koniec sezonu, już z nowym właścicielem, zespół ten zaczął coraz lepiej sobie poczynać, jednak porażki z początku sezonu spowodowały, że odrobić ich już się nie udało. Przyszłość jednak wydaje w ich przypadku, wydaje się bardziej kolorowa.
Tabela NBA po sezonie zasadniczym :
| KONFERENCJA WSCHODNIA | |||
| Drużyna | Zwycięstwa | Porażki | Miejsce w konferencji |
| ATLANTIC DIVISION | |||
| Boston Celtics | 39 | 27 | 4 |
| New York Knicks | 36 | 30 | 7 |
| Philadelphia 76ers | 35 | 31 | 8 |
| Toronto Raptors | 23 | 43 | 11 |
| New Jersey Nets | 22 | 44 | 12 |
| SOUTHEAST DIVISION | |||
| Miami Heat | 46 | 20 | 2 |
| Atlanta Hawks | 40 | 26 | 5 |
| Orlando Magic | 37 | 29 | 6 |
| Washington Wizards | 20 | 46 | 14 |
| Charlotte Bobcats | 7 | 59 | 15 |
| CENTRAL DIVISION | |||
| Chicago Bulls | 50 | 16 | 1 |
| Indiana Pacers | 42 | 24 | 3 |
| Milwaukee Bucks | 31 | 35 | 9 |
| Detroit Pistons | 25 | 41 | 10 |
| Cleveland Cavaliers | 21 | 45 | 13 |
| KONFERENCJA ZACHODNIA | |||
| Drużyna | Zwycięstwa | Porażki | Miejsce w konferencji |
| NORTHWEST DIVISION | |||
| Oklahoma City Thunder | 47 | 19 | 2 |
| Denver Nuggets | 38 | 28 | 6 |
| Utah Jazz | 36 | 30 | 8 |
| Portland Trail Blazers | 28 | 38 | 11 |
| Minnesota Timberwolves | 26 | 40 | 12 |
| SOUTHWEST DIVISION | |||
| San Antonio Spurs | 50 | 16 | 1 |
| Memphis Grizzlies | 41 | 25 | 4 |
| Dallas Mavericks | 36 | 30 | 7 |
| Houston Rockets | 34 | 32 | 9 |
| New Orleans Hornets | 21 | 45 | 15 |
| PACIFIC DIVISION | |||
| Los Angeles Lakers | 41 | 25 | 3 |
| Los Angeles Clippers | 40 | 26 | 5 |
| Phoenix Suns | 33 | 33 | 10 |
| Golden State Warriors | 23 | 43 | 13 |
| Sacramento Kings | 22 | 44 | 14 |
Pogrubienie i podkreślenie - oznacza zwycięstwo w konferencji.
Pogrubienie - oznacza zwycięstwo w dywizji.
Pogrubienie - oznacza zwycięstwo w dywizji.
Pomarańczowy - awans do play-off.
Żółty - brak awansu do play-off.
Na koniec chciałbym przedstawić garść danych statystycznych :
Bilans zwycięstw i porażek pomiędzy konferencjami (po rozegraniu 990 meczów):
Wschód : 474 - 516
Zachód : 516 - 474
W sezonie 2011/2012 koszykarze rzucili (oraz stracili) 190594 punkty. W poszczególnych konferencjach rozkład punktów przedstawia się następująco :
Konferencja Wschodnia : 93319 punktów rzuconych - 93851 punktów straconych
Konferencja Zachodnia : 97275 - 96743
Jak widać z powyższych zestawień zdecydowanie więcej zwycięstw oraz dodatni bilans punktów posiada Zachód. Najlepszą drużyną okazała się jednak drużyna ze Wschodu NBA (Chicago Bulls), ale trzeba też podkreślić, iż identyczny bilans posiada także najlepsza drużyna Zachodu - San Antonio Spurs. Jeżeli chodzi o poszczególne dywizje, to "rozkład sił" jest następujący :
Wschód : Atlantic Division 155 zwycięstw - 175 porażek
Southeast Division 150 - 180
Central Division 169 - 161
Zachód : Northwest Division 175 - 155
Southwest Division 182 - 148
Pacific Division 159 - 171
Zdecydowanie Zachód "góruje" nad Wschodem. Można by stwierdzić, iż drużyny Zachodu są silniejsze oraz prezentują bardziej wyrównany poziom. Nie ma się czemu zresztą dziwić, gdyż najlepsi gracze (w większości) grają właśnie na Zachodzie NBA.
W bieżącym sezonie NBA rozegrano 64 mecze zakończone dogrywkami. Samych dogrywek rozegrano 77, a ich układ poniżej opisuję :
Mecze z 1 dogrywką : 55 (gospodarze zwyciężyli w 34 spotkaniach, a goście w 21)
Mecze z 2 dogrywkami : 6 (3 - 3)
Mecze z 3 dogrywkami : 2 (1 - 1)
Mecze z 4 dogrywkami : 1 (1 -0).
CIEKAWOSTKI NBA :
6872 - tyle punktów (najwięcej w lidze) uzyskali koszykarze Denver Nuggets.
6180 - tyle punktów zdobyli koszykarze Philadelphia 76ers oraz Washington Wizards w bieżącym sezonie. Różnica między tymi zespołami jest taka, iż koszykarze Philadelphii awansowali do play-off, a Washingtonu nie uzyskali awansu.
5819 - tyle punktów (najmniej w lidze) stracili koszykarze Chicago Bulls.
5739 - tyle punktów (najmniej w lidze) zdobyła najsłabsza drużyna NBA - Charlotte Bobcats.
540 - tyle punktów różnicy (najwięcej w lidze) uzyskali koszykarze Chicago Bulls.
395 - taką różnicę punktów (in plus) zanotowali koszykarze Miami Heat, a in minus - koszykarze New Jersey Nets.
218 - taką różnicę punktów (in plus) zanotowali koszykarze Indiana Pacers, a in minus - koszykarze Toronto Raptors.
41 - taką różnicę punktów (in plus) zanotowali koszykarze Utah Jazz, a in minus - koszykarze Portland Trail Blazers.
15 - taką różnicę punktów w bilansie punktowym zanotowali koszykarze Houston Rockets (najmniejszy dodatni bilans w lidze).
- 918 - tyle punktów różnicy (najwięcej w lidze) uzyskali koszykarze Charlotte Bobcats.
-16 - tyle punktów różnicy zanotowali w bilansie punktowym sezonu koszykarze Phoenix Suns (najmniejsza w lidze strata).
25-8 - taki bilans mieli koszykarze Chicago Bulls po rozegraniu 33 meczy oraz taki sam bilans zanotowali po rozegraniu drugiej części sezonu.
13-20 - taki bilans meczy rozegranych u siebie i na wyjeździe zanotowała drużyna Minnesota Timberwolves.
Kolejne przemyślenia z fazy play-off zapewne będą...