Na chwilę obecną trwa wielka rywalizacja o miejsce w play-off. Zarówno w Konferencji Wschodniej, jak i w Zachodniej. Czołówka zespołów w poszczególnych Konferencjach znacząco się nie zmieniła, natomiast w dolnych częściach tabel trwa nieustanny ruch (czytaj : zmiana na miejscach gwarantujących udział w play-off lub walka o ten udział). Zacznijmy więc, tradycyjnie, od Konferencji Wschodniej.
Na dwóch pierwszych miejscach żadnych zmian nie zanotowałem. Chicago Bulls (42-13) oraz Miami Heat (40-15). Obie te drużyny, na stan po rozegraniu 55 gier, awansowały do następnej fazy rozgrywek z Konferencji Wschodniej. Co ciekawe, Chicago większość ostatnich meczów grała bez swojego lidera Derricka Rose'a, więc "czapki z głów" przed tym zespołem, że udało im się utrzymać I miejsce na Wschodzie. Miami, co prawda, też w kilku meczach grało bez Dwayne'a Wade'a, ale jego absencja nie miała takiego wielkiego wpływu na wyniki, jak w przypadku Chicago bez Rose'a. Miejsce trzecie zajmuje obecnie zespół Indiana Pacers (34-21), który zamienił się miejscami z Orlando Magic (32-23, miejsce czwarte). Do Orlando dołączyła ekipa Atlanta Hawks (z takim samym bilansem gier), awansując z miejsca piątego (de facto w ich przypadku pozostał taki sam stan rzeczy, a Orlando obniżyło loty). Na szóste miejsce awansowała drużyna Boston Celtics (31-24), poprzednio zajmując miejsce siódme. Miejsce Bostonu z kolei zajęła drużyna Philadelphii 76ers (29-26), która w ostatnich 11 meczach wygrała tylko 4, więc spadek był naturalny. Na ósme miejsce (gwarantujące udział w play-off) awansował zespół New York Knicks (28-27). Zmiana trenera pozytywnie wpłynęła na zespół i pomimo drobnych kontuzji (Stoudemire, Anthony; poważna kontuzja Jeremy'ego Lina) zespół ten zdołał wygrać 8 gier spośród 11 i, jak na razie, pretenduje do walki o tytuł. New York musi się mieć na baczności, gdyż za ich plecami są zawodnicy Milwaukee Bucks (27-28) i zapewne do samego końca sezonu zasadniczego nie zrezygnują z walki o tytuł. Pierwszą "10" Wschodu zamykają koszykarze Detroit Pistons z bilansem 21-34, ale raczej szans na dalszą część rozgrywek nie mają. Jedenaste miejsce zajmuje Toronto Raptors (20-35), awans z trzynastej pozycji, a dwunaste i trzynaste miejsce okupują dwie drużyny : New Jersey Nets oraz Cleveland Cavaliers z bilansem 19-36. Szczególnie w przypadku Cleveland widoczna jest słaba postawa, którzy spośród ostatnich 11 meczy, wygrali tylko 2. Ostatnie dwa miejsca w Konferencji Wschodniej są "zarezerwowane" w tym sezonie dla dwóch zespołów. Washington Wizards (12-43) - pozycja czternasta oraz Charlotte Bobcats (7-48) - pozycja piętnasta. "Czarodzieje" z Waszyngtonu zdołali w ostatnich czasie (podobnie jak Cleveland) wygrać tylko dwa mecze, natomiast Charlotte spośród ostatniej serii spotkań nie wygrała żadnego(!!!) meczu, notując bilans 0-11. Właśnie te dwie ostatnie drużyny ze Wschodu straciły definitywnie szanse na awans do play-off NBA 2012.
Zdecydowanie ciekawsza sytuacja jest na Zachodzie NBA. Niezagrożone I miejsce, praktycznie przez cały czas, zajmowała drużyna Oklahomy City Thunder. Po 55 grach sezonu, niestety (minimalnie, ale zawsze), musiała uznać wyższość zespołu San Antonio Spurs. Obie drużyny mają taki sam bilans gier (40-15), ale przewaga leży po stronie zespołu z Teksasu, gdyż posiada lepszy bilans bezpośrednich spotkań. Na taki układ miał zapewne wpływ "szaleńczego" terminarza gier, a co za tym idzie, zmęczenie fizyczne koszykarzy. Zespół z San Antonio prezentował najlepszą postawę w ostatnich 11 meczach (10-1), więc zasłużenie awansował na to I miejsce na Zachodzie i II miejsce w lidze (na równi z Miami Heat i Oklahomą). Na miejscach 3-5 nie zaszły zmiany. Trzecią pozycję zajmują koszykarze Los Angeles Lakers (35-20), a czwartą drugi zespół z "Miasta Aniołów" Clippers (33-16). Piątą pozycję również utrzymali zawodnicy Memphis Grizzlies (32-23). Co ciekawe, w przypadku tych trzech drużyn (w ostatnich 11 grach), wygrały one solidarnie po 7 meczy i tym faktem utrzymały swoje miejsca w Konferencji, w porównaniu do poprzedniego zestawienia. Siedem gier również wygrali (z 11) mistrzowie NBA Dallas Mavericks, którzy zajmują szóstą lokatę w obecnym zestawieniu. Jak na mistrza przystało, jest to dosyć słaba postawa, ale przy bardzo wyrównanym poziomie Zachodu NBA, awans do play-off jest bardzo realny. Właśnie w play-offach będzie widoczna pełna siła poszczególnych zespołów. Biorąc jednak pod uwagę postawę Dallas, sądzę, iż w obecnym sezonie jest ona poniżej swoich możliwości i obawiam się, że był to mistrz tylko "jednego sezonu". W obecnych rozgrywkach raczej większej roli (jeśli chodzi o obronę tytułu) nie odegra. Wracając do zestawienia : po sześć gier wygrały drużyny Denver Nuggets i Houston Rockets (30-25), które zajmują obecnie miejsce nr 7 i 8. Za plecami tych dwóch drużyn "czają" się kolejne dwie, które mają jeszcze szanse na awans do play-off. Są to : Utah Jazz oraz Phoenix Suns. Posiadają bilans 28-27 i ciągle liczą się w walce (obie wygrały po sześć gier z jedenastu). Z pięcioma wygranymi meczami (z 11) na miejscu jedenastym plasują się koszykarz Portland Trail Blazers (26-29). Teoretycznie oni również mają szansę na play-off, ale ciężko im będzie osiągnąć ten cel. Widoczny spadek w klasyfikacji zanotowali koszykarze Minnesota Timberwolves (25-30). W poprzednim zestawieniu mieli miejsce nr 9, natomiast obecnie zajmują miejsce nr 12. Obniżka formy tego zespołu (jak pisałem wcześniej) ma związek z kontuzją ich podstawowego rozgrywającego Ricky'ego Rubio. Nawet dobra postawa Kevina Love'a, który jest czołowym podkoszowym NBA, nie może wyrównać straty playmakera. Zapewne dobrą postawę zaprezentują w następnym sezonie, gdzie w pełni sił będą oni grali w pełnym składzie i mogą być naprawdę groźnym zespołem na Zachodzie. Ostatnie trzy miejsca Zachodu (niezmiennie od poprzedniej klasyfikacji) zajmują drużyny Golden State Warriors, Sacramento Kings i New Orleans Hornets. Ich bilanse, odpowiednio : 22-33, 19-36, 14-41, wskazują, iż wiele w tym sezonie nie osiągną. Drużyny z Sacramento i Nowego Orleanu wygrały (z 11) po 4 mecze, natomiast drużyna z Oakland wygrała 3 mecze. Spośród tej trójki, zamykającej tabelę Zachodu, tylko zawodnicy New Orleans Hornets nie mają już żadnych szans na awans do fazy play-off.
Podsumowując obecną tabelę NBA, należy stwierdzić, iż do samego końca będzie trwała walka o play-off, zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie NBA. Więcej drużyn będzie rywalizowało na Zachodzie (trzy-cztery) niż na Wschodzie (dwie). Nie mniej jednak, będzie to walka na "śmierć i życie", hamletowskim cytatem o "być albo nie być".
Oto jak prezentuje się tabela NBA po 55 meczach sezonu 2011/2012 :
| KONFERENCJA WSCHODNIA | |||
| Drużyna | Zwycięstwa | Porażki | Miejsce w konferencji |
| ATLANTIC DIVISION | |||
| Boston Celtics | 31 | 24 | 6 |
| Philadelphia 76ers | 29 | 26 | 7 |
| New York Knicks | 28 | 27 | 8 |
| Toronto Raptors | 20 | 35 | 11 |
| New Jersey Nets | 19 | 36 | 12 |
| SOUTHEAST DIVISION | |||
| Miami Heat | 40 | 15 | 2 |
| Orlando Magic | 32 | 23 | 4 |
| Atlanta Hawks | 32 | 23 | 4 |
| Washington Wizards | 12 | 43 | 14 |
| Charlotte Bobcats | 7 | 48 | 15 |
| CENTRAL DIVISION | |||
| Chicago Bulls | 42 | 13 | 1 |
| Indiana Pacers | 34 | 21 | 3 |
| Milwaukee Bucks | 27 | 28 | 9 |
| Detroit Pistons | 21 | 34 | 10 |
| Cleveland Cavaliers | 19 | 36 | 12 |
| KONFERENCJA ZACHODNIA | |||
| Drużyna | Zwycięstwa | Porażki | Miejsce w konferencji |
| NORTHWEST DIVISION | |||
| Oklahoma City Thunder | 40 | 15 | 1 |
| Denver Nuggets | 30 | 25 | 7 |
| Utah Jazz | 28 | 27 | 9 |
| Portland Trail Blazers | 26 | 29 | 11 |
| Minnesota Timberwolves | 25 | 30 | 12 |
| SOUTHWEST DIVISION | |||
| San Antonio Spurs | 40 | 15 | 1 |
| Memphis Grizzlies | 32 | 23 | 5 |
| Dallas Mavericks | 31 | 24 | 6 |
| Houston Rockets | 30 | 25 | 7 |
| New Orleans Hornets | 14 | 41 | 15 |
| PACIFIC DIVISION | |||
| Los Angeles Lakers | 35 | 20 | 3 |
| Los Angeles Clippers | 33 | 22 | 4 |
| Phoenix Suns | 28 | 27 | 9 |
| Golden State Warriors | 22 | 33 | 13 |
| Sacramento Kings | 19 | 36 | 14 |
Kolor pomarańczowy - awans do play-off.
Kolor żółty - brak awansu do play-off.
Kolejna analiza wkrótce...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz